We Wrocławiu narasta problem zanieczyszczenia powietrza pochodzącego z transportu samochodowego. Dolnośląski Alarm Smogowy, wspólnie z organizacjami ekologicznymi działającymi w mieście, zaprezentował wyniki pomiarów stężenia dwutlenku azotu (NO₂), które – jak podkreślają autorzy raportu – pokazują skalę zagrożenia znacznie większą, niż sugerują oficjalne dane miasta.
Badania przeprowadzono na przełomie lutego i marca 2026 roku przy użyciu profesjonalnych próbników pasywnych szwajcarskiej firmy Passam AG. Pomiary wykonano w 47 punktach Wrocławia — przede wszystkim przy ruchliwych ulicach, skrzyżowaniach oraz przystankach autobusowych i tramwajowych, czyli w miejscach codziennego narażenia mieszkańców na spaliny samochodowe.
Wrocław oddycha spalinami
Wyniki okazały się alarmujące. W 20 z 47 badanych lokalizacji przekroczona została obecnie obowiązująca norma średnioroczna dla NO₂ wynosząca 40 µg/m³. Jednocześnie wszystkie punkty pomiarowe przekroczyły nową normę unijną, która zacznie obowiązywać od 2030 roku i wyniesie 20 µg/m³.
Najwyższe wartości odnotowano m.in. przy al. Brucknera i ul. Gęsiej – 61 µg/m³, al. Armii Krajowej i ul. Krakowskiej – 60 µg/m³ oraz przy ul. Swojczyckiej – 52 µg/m³.

Jak podkreślają organizatorzy badania, wyniki są reprezentatywne dla średniomiesięcznych stężeń i wykazują dużą zgodność z pomiarami GIOŚ – różnica wyniosła mniej niż 10 proc. Ekolodzy przypominają, że niewidoczne i niewyczuwalne zanieczyszczenia pochodzące ze spalin samochodowych odpowiadają za około 500 przedwczesnych zgonów rocznie we Wrocławiu.
„Płacimy za to życiem i zdrowiem”
Do wyników badań odniósł się Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA: – Poprawie jakości powietrza w zimie w związku z likwidacją kopciuchów oraz palenia węglem i drewnem towarzyszy ciągły i całoroczny wzrost emisji spalin z samochodów. Płacimy za to życiem i zdrowiem. Dziś naukowcy twierdzą, że trucizny ze spalin aut we Wrocławiu powodują 6 proc. dodatkowych zgonów wobec 4 proc. zgonów od smogu z kopciuchów.
Jak dodaje, problem nie ogranicza się wyłącznie do statystyk dotyczących śmiertelności.
– Mamy tysiące chorób związanych z astmą, alergią, POCHP i pogorszeniem jakości życia, do których przyczynia się smog samochodowy przez cały rok. Tym bardziej dziwi, że Urząd Miasta Wrocławia chowa głowę w piasek. Miasto patrzy na jedną stację pomiarową, ale ma zamknięte oczy i nie widzi, że za 3,5 roku cały Wrocław będzie na czerwono, jeśli chodzi o smog komunikacyjny – mówi Gawlik.
Dzieci najbardziej narażone
Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie niebezpieczne skutki zanieczyszczeń dotyczą dzieci oraz seniorów. Dwutlenek azotu emitowany głównie przez samochody – zwłaszcza starsze auta z silnikami Diesla – wpływa zarówno na zdrowie fizyczne, jak i rozwój poznawczy.
Według badań epidemiologicznych długotrwałe narażenie na stężenia NO₂ wyższe o zaledwie 10 µg/m³ zwiększa ryzyko zachorowania na astmę nawet o 10–17 proc. U dzieci ryzyko ostrych infekcji górnych dróg oddechowych rośnie o 9 proc.
Istnieją również udokumentowane związki pomiędzy wysokim poziomem NO₂ a większą zapadalnością na cukrzycę, a także wzrostem ryzyka śmierci z powodu zapalenia płuc i oskrzeli – o 6 proc. przy każdym wzroście stężenia o 10 µg/m³. Badania Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wykazały także wyraźny związek pomiędzy podwyższonym stężeniem dwutlenku azotu a nagłymi incydentami sercowo-naczyniowymi, takimi jak zawały serca, udary mózgu czy migotanie przedsionków.
Smog uderza również w koncentrację i pamięć
Organizacje ekologiczne przypominają także o krótkoterminowych skutkach oddychania zanieczyszczonym powietrzem. Badania przesiewowe prowadzone w szkołach Barcelony wykazały, że uczniowie z najbardziej zanieczyszczonych rejonów osiągali wyniki testów zdolności poznawczych, koncentracji i pamięci gorsze o 8–23 proc. w porównaniu z dziećmi oddychającymi czystszym powietrzem.
Podobne rezultaty uzyskali naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W dniach z wysokim stężeniem NO₂ dzieci wykazywały nawet o 20 proc. gorszą zdolność podtrzymania uwagi, zapamiętywania i rozumowania. Co istotne, efekt był widoczny także u tych samych dzieci badanych w różne dni – gorsze wyniki bezpośrednio korelowały z jakością powietrza.
W centrum miasta Wrocławia Dolnośląski Alarm Smogowy, we współpracy z działającymi w mieście organizacjami ekologicznymi, przedstawił alarmujące wyniki pomiarów stężeń dwutlenku azotu (NO₂), które potwierdziły, że transport samochodowy poważnie zatruwa powietrze we Wrocławiu.… pic.twitter.com/yebc76Abgm
— EKO-UNIA (@EkoUnia) May 28, 2026
Autorzy raportu podkreślają, że walka ze spalinami samochodowymi ma nie tylko wymiar długofalowy związany z ograniczeniem liczby zachorowań i przedwczesnych zgonów, ale również bezpośrednio wpływa na codzienne funkcjonowanie mieszkańców i rozwój dzieci.
Spór o Strefę Czystego Transportu
Organizacje ekologiczne apelują o pilne działania ograniczające emisję spalin. Wśród proponowanych rozwiązań wymieniają przede wszystkim wprowadzenie Strefy Czystego Transportu eliminującej najstarsze i najbardziej emisyjne samochody z silnikami Diesla, rozwój komunikacji publicznej, rozbudowę infrastruktury rowerowej, uspokojenie ruchu oraz ograniczenie tranzytu przez centrum miasta.
Zdaniem Krzysztofa Smolnickiego z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego problemem pozostaje jednak brak odpowiedniej polityki informacyjnej wokół planowanych zmian.
– Władze Wrocławia boją się Strefy Czystego Transportu, co jest skutkiem protestów wywołanych nieumiejętną propozycją jej wprowadzenia. Kardynalnym błędem Wrocławia, ale też Krakowa, było wprowadzanie ograniczeń bez równoczesnej kampanii informacyjnej o skutkach smogu oraz bez zachęt do odchodzenia od aut – ocenia.
Jak dodaje, przykłady z innych miast pokazują, że skuteczna polityka transportowa wymaga równoczesnego inwestowania w alternatywy dla samochodów. – W Krakowie równolegle z wprowadzeniem Strefy Czystego Transportu podniesiono ceny biletów komunikacji publicznej. Gorzej tego nie można było zrobić – podkreśla Smolnicki.
„STOP SMOG”. Rowerzyści wyjadą na ulice Wrocławia
W przygotowanie badań i raportu zaangażowały się również organizacje Rodzice dla Klimatu oraz Wrocławska Inicjatywa Rowerowa. Ich przedstawiciele zwracają uwagę na konieczność tworzenia miasta bardziej przyjaznego pieszym i rowerzystom.
Organizatorzy już dziś zapraszają mieszkańców na Wielki Przejazd Rowerowy, który odbędzie się we Wrocławiu 14 czerwca 2026 roku pod hasłem „STOP SMOG”. Jak podkreślają inicjatorzy akcji, rowerzyści potrzebują czystego powietrza do jazdy, a sam transport rowerowy nie generuje zanieczyszczeń i może być jednym z elementów walki o lepszą jakość życia w mieście.
Pełny raport jest dostępny na stronie.
