Setki polskich gmin mogą zniknąć. Ekspert OECD: czas skończyć z myśleniem o wzroście

Setki polskich gmin mogą zniknąć. Ekspert OECD: czas skończyć z myśleniem o wzroście

Niemal 80 proc. polskich gmin traci mieszkańców, w małych gminach wiejskich (do 5 tys. mieszkańców) odsetek ten sięga aż 84 proc. Blisko 71 proc. sekretarzy jednostek samorządu terytorialnego w badaniu przeprowadzonym przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Rogulskiego przyznało, że ich jednostka odnotowała spadek liczby mieszkańców w ciągu ostatnich pięciu lat.

Ponad 81 proc. ankietowanych ocenia zmiany demograficzne jako duże lub bardzo duże wyzwanie dla swojej jednostki – przede wszystkim przedstawiciele małych miasteczek i miast powiatowych. Ponad 100 miast małych, peryferyjnych lub tzw. rekreacyjnych, położonych w pasie nadmorskich lub górskim, miało wskaźnik poniżej poziomu 0,7. To zdaniem ekspertów demografii oznacza, że w ciągu dwóch pokoleń te miasta po prostu znikną.

Według GUS-u do 2040 r. aż 1978 samorządów odnotuje spadek liczby mieszkańców. Jedynie 499 gminom w kraju uda się utrzymać liczbę mieszkańców z 2024 r. lub doświadczyć jej wzrostu. 

10 czerwca 2026 r. odbyła się konferencja prasowa poświęcona wyzwaniom związanym ze zmianami demograficznymi w Polsce oraz sposobom zarządzania nimi na poziomie lokalnym. Gościem specjalnym wydarzenia był Marc Bournisien de Valmont, ekspert Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oraz koordynator międzynarodowego projektu „Mądre i zrównoważone zarządzanie zmianami demograficznymi” (z ang. „Shrinking Smartly and Sustainably”).

Podczas spotkania zaprezentowano doświadczenia regionów, gmin i powiatów z różnych krajów OECD, które od lat mierzą się ze spadkiem liczby mieszkańców, starzeniem się społeczeństwa oraz kurczącymi się zasobami rynku pracy. Ekspert OECD omówił najlepsze praktyki wypracowane w ramach trzyletniego projektu organizacji oraz przedstawił rekomendacje mogące znaleźć zastosowanie również w Polsce.

Jak podkreślano podczas konferencji, zmiany demograficzne nie są już odległą prognozą, lecz rzeczywistością, która wpływa na funkcjonowanie samorządów, gospodarki, rynku pracy, systemu ochrony zdrowia oraz finansów publicznych.

Od końca 2020 r. liczba mieszkańców Polski zmniejszyła się o ponad milion osób. Jednocześnie systematycznie spada liczba osób w wieku produkcyjnym. W 2010 r. w Polsce mieszkało 24,8 mln osób w wieku produkcyjnym, natomiast obecnie jest ich już o ponad 3 mln mniej. Proces ten postępuje mimo rosnącej liczby cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS, która przekroczyła 1,3 mln osób.

Eksperci zwracali uwagę, że skutki tych zmian są szczególnie widoczne poza największymi obszarami metropolitalnymi. Według prognoz Banku Gospodarstwa Krajowego do 2060 r. liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się w ponad 95 proc. polskich gmin, a skala spadku dla całego kraju może sięgnąć około 30 proc.

Kluczowym przesłaniem projektu OECD jest odejście od myślenia o rozwoju wyłącznie poprzez wzrost liczby mieszkańców. Coraz większe znaczenie zyskuje podejście polegające na utrzymaniu wysokiej jakości życia, efektywnym wykorzystaniu infrastruktury oraz dostosowywaniu usług publicznych do nowych realiów demograficznych.

W trakcie konferencji przedstawiono przykłady działań podejmowanych w regionach Finlandii, Portugalii, Hiszpanii, w Czechach oraz innych państw OECD. Obejmowały one m.in. dostosowywanie systemów transportu publicznego, planowanie przestrzenne ograniczające rozlewanie się miast, rewitalizację pustostanów, racjonalizację wydatków publicznych oraz rozwijanie nowych modeli współpracy między samorządami.

– Zmiany demograficzne stanowią jedno z kluczowych wyzwań, przed którymi stoją wiele krajów OECD, w tym Polska. Najważniejszym wnioskiem płynącym z prac OECD jest to, że regiony dotknięte spadkiem liczby ludności nie powinny skupiać się wyłącznie na próbach przywrócenia wzrostu demograficznego. Zamiast tego muszą aktywnie dostosowywać się do nowych warunków poprzez zapewnienie dostępu do wysokiej jakości usług, wspieranie możliwości gospodarczych oraz poprawę jakości życia mieszkańców – przekonywał Marc Bournisien de Valmont, ekspert OECD. 

Zdaniem eksperta, skuteczne działania wymagają odejścia od polityki nastawionej wyłącznie na wzrost gospodarczy. Zamiast tego należy uwzględniać zmiany demograficzne i odpowiednio się do nich przygotowywać. Ważna jest też lepsza współpraca między gminami oraz między władzami lokalnymi, regionalnymi i krajowymi, ponieważ problemy demograficzne nie ograniczają się do granic administracyjnych. 

– Nie chodzi o to, czy zmiany demograficzne nastąpią. Chodzi o to, jak dobrze się do nich przygotujemy. Regiony, które dostosują się do nich wcześnie i w sposób strategiczny, mogą zachować dobrobyt, atrakcyjność i odporność nawet w obliczu starzenia się społeczeństwa i spadku liczby ludności – skonkludował de Valmont podczas konferencji.

W dyskusji podkreślano, że malejąca liczba mieszkańców oznacza nie tylko mniejsze wpływy do lokalnych budżetów, ale również trudności w pozyskiwaniu pracowników, utrzymaniu usług publicznych oraz zapewnieniu odpowiedniej opieki starzejącemu się społeczeństwu.

– Przez lata w debacie publicznej dominowało przekonanie, że kryzys demograficzny można stosunkowo łatwo odwrócić. Dziś wiemy, że konieczne jest przygotowanie gmin i powiatów na długoterminową zmianę. Potrzebujemy rozwiązań, które pozwolą utrzymać wysoką jakość życia, nawet przy mniejszej liczbie mieszkańców – podkreślał podczas wydarzenia Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible.

Eksperci zwracają uwagę, że Polska popełnia błąd, traktując depopulację i transformację energetyczną jako dwa odrębne wyzwania. W regionach węglowych oba procesy zachodzą równocześnie i wymagają wspólnego planowania. 

– Największym zagrożeniem dla regionów węglowych nie jest dziś sama transformacja energetyczna. Jest nim transformacja prowadzona tak, jakby mieszkańców miało stale przybywać, podczas gdy w rzeczywistości jest ich z roku na rok mniej. Regiony węglowe są dziś poligonem przyszłości dla całej Polski. To, co dzieje się obecnie w Wałbrzychu, Bogatyni czy Koninie, stanie się też codziennością setek polskich gmin. Sprawiedliwa transformacja nie może odpowiadać wyłącznie na pytanie, jakie miejsca pracy powstaną po odejściu od węgla. Musi również odpowiadać na pytanie, kto będzie mieszkał w tych regionach za 10, 20 i 30 lat – powiedział Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Temat zarządzania zmianami demograficznymi będzie kontynuowany podczas warsztatów, które odbędą się 19 czerwca w Krakowie. Już dziś można się bezpłatnie zapisać do udziału w nich. Jak zapewniają organizatorzy, spotkanie będzie okazją do pogłębionej wymiany doświadczeń pomiędzy przedstawicielami samorządów z Polski oraz krajów Europy Środkowej i Wschodniej, które również mierzą się z problemem depopulacji.