Jak wyjść z czarnego doła? Raport Polskiego Alarmu Smogowego

Na zdjęciu Tomasz Kiliński, Burmistrz Nowej Rudy i Radosław Gawlik, EKO-UNIA / fot. Witold Miklaszewski

Polski Alarm Smogowy zaprezentował aktualny raport o najbardziej zanieczyszczonych miastach w Polsce. Oficjalna prezentacja miała miejsce na Dolnym Śląsku – gdyż po raz kolejny miejscowość z tego regionu jest bezkonkurencyjną stolicą smogu. W opublikowanym przez PAS tegorocznym rankingu najbardziej zanieczyszczonych miejscowości w Polsce po raz kolejny zwyciężyła Nowa Ruda, zdobywając pierwsze miejsce w trzech kategoriach: liczba dni smogowych, stężenia PM10 oraz stężenia benzo(a)pirenu.

W czołówce smogowych rekordzistów znalazły się również Nowy Targ, Sucha Beskidzka, Nowy Sącz czy Żywiec. Wśród najbardziej zanieczyszczonych miejscowości po raz pierwszy pojawiło się Nowe Miasto Lubawskie, w którym zainstalowano stację pomiarową. Najnowszy ranking został opracowany na podstawie danych Głównego Inspektoratu Ochrony środowiska za rok 2022.

Nowa Ruda wciąż na czele

Niepokojąca jest wciąż wysoka pozycja Nowej Rudy, która po raz kolejny została smogowym zwycięzcą, w dodatku we wszystkich trzech kategoriach. To właśnie w Nowej Rudzie odnotowano w 2022 roku najwięcej dni smogowych (95 dni), najwyższe stężenie PM10 oraz najwyższe stężenie rakotwórczego benzo[a]pirenu, które wyniosło 9 ng/m3, czyli 900% normy.

Małopolska – stolica kopciuchów

Wśród smogowych liderów zastanawia również duża liczba miejscowości z Małopolski (aż 5 miejscowości na 15 o najwyższym stężeniu benzo[a]pirenu). To w tym województwie na skutek decyzji Sejmiku Województwa zezwolono na wydłużone użytkowanie “kopciuchów”, czyli kotłów najbardziej zanieczyszczających powietrze. To pokazuje, że antysmogowe regulacje mają wpływ na to jakim powietrzem oddychamy.

Uwagę zwraca Nowe Miasto Lubawskie. To pierwszy rok, w którym miasto otrzymało nową stację pomiarową Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i od razu pojawiło się w pierwszej dziesiątce najmocniej zanieczyszczonych miejscowości (53 dni smogowe, 700% normy dla stężenia benzo[a]pirenu). Szczególnie martwi także wysoka pozycja niektórych uzdrowisk w naszym rankingu. Szczawnica, Szczawno-Zdrój, Rabka-Zdrój i Jedlina-Zdrój to przekroczenia rakotwórczego BaP od 300 do 600% normy!

Widać efekty walki ze smogiem

Pocieszający jest fakt, że we wszystkich miejscowościach objętych monitoringiem GIOŚ średnioroczne stężenie pyłów PM10 było w  normie – zdarzyło się to pierwszy raz od kiedy PAS zaczął publikację rankingu, czyli od 2015 roku. Walka ze smogiem zaczyna przynosić efekty – powietrze w Polsce zaczyna się powoli poprawiać czego dowodzi również porównanie smogowych rekordzistów z roku 2014 i 2022. W ciągu dziewięciu lat w Nowej Rudzie średnioroczne stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu zmalało o 47%, liczba dni smogowych zmniejszyła się o 26%, a średnioroczne stężenie PM10 spadło o jedną piątą. Poprawę widać we wszystkich opomiarowanych miejscowościach. W Krakowie i Rybniku średnioroczne stężenie PM10 spadło aż 40%! Największe zmiany widać w liczbie dni smogowych. W ciągu ośmiu lat w Nakle liczba dni z powietrzem nienadającym się do oddychania spadła ponad pięciokrotnie! Lepiej jest również we wciąż bardzo zanieczyszczonej Pszczynie (dwukrotny spadek) czy niewielkim Godowie (trzykrotny spadek).

– „To dobre sygnały płynące z zasmogowanej wciąż Polski” – podkreśla Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. – „Widzimy, że wdrażane działania, szczególnie likwidacja kopciuchów, zaczynają przynosić rezultaty. Niezmiernie ważne jest jednak, żeby władze rządowe i samorządowe nie spoczęły na laurach i kontynuowały te działania.  Nie zapominajmy, że w rekordowej Nowej Rudzie stężenie rakotwórczego BaP to wciąż 900% dopuszczalnej normy, a liczba dni smogowych w najbardziej zanieczyszczonych miejscowościach to wciąż dwa do trzech miesięcy! Powietrze powoli się poprawia, zmniejsza się również liczba zgonów wywołanych zanieczyszczeniem, ale sytuacja jest wciąż bardzo zła. W Polsce wciąż dymi 3 miliony kopciuchów. Niestety, widzimy w niektórych województwach próby rozmontowywania uchwał antysmogowych i zezwalania na użytkowanie kopciuchów. Kontynuacja, a nawet przyspieszenie działań antysmogowych jest kluczowa dla poprawy jakości powietrza w naszym kraju” – dodaje Piotr Siergiej.

– „Sytuacja Nowej Rudy, oficjalnej stolicy polskiego smogu jest nie do pozazdroszczenia. To jedna z tych miejscowości na południu kraju, która od lat samotnie boryka się z problemem zanieczyszczenia powietrza. Ukształtowanie terenu i gęsta zabudowa z kamienicami z przełomu XIX i XX wieku z piecami kopciuchami to przepis na gęsty smog. Przy braku funduszy lokalne, stosunkowo niemajętne gminy nie mają możliwości wyjść z tego czarnego doła” – komentuje sytuację Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.

– „Dopóki właściwie nie wyeliminujemy tego węgla i drewna w dużej mierze, bo drewno też niestety dokłada do tej sytuacji, ponad tysiąc mieszkań to są budynki komunalne, więc często można powiedzieć osoby niezamożne, to jeśli tego nie zrobimy, no to nie będzie znaczącej poprawy” – dodaje Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

W konferencji zorganizowanej przez ekologów wziął udział także Tomasz Kiliński, burmistrz miasta Nowa Ruda.

Partnerem informacji o najbardziej zanieczyszczonych miejscowościach jest Grupa Luxmed.


Źródło: Dolnośląski Alarm Smogowy