„Dość cyrku z transformacji”. Aktywiści dopytują Orlen o nowe inwestycje w gaz i ropę

„Dość cyrku z transformacji”. Aktywiści dopytują Orlen o nowe inwestycje w gaz i ropęfot. Antoni Iwańczuk

W dniu walnego zgromadzenia akcjonariuszy Grupy Orlenu w Płocku, aktywiści i aktywistki klimatyczne protestowały przed miejscem WZA przeciwko inwestycjom koncernu w paliwa kopalne. Działacze związani z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot i inicjatywą WSCHÓD witali akcjonariuszy PKN Orlen „cyrkowym protestem”. Kupili też akcje, by zadać pytania o strategię osiągnięcia neutralności klimatycznej i podkreślić brak adekwatnych działań na rzecz transformacji.

Aktywiści klimatyczni podkreślają, że Orlen przypieczętowuje szkodliwą strategię, w ramach której firma będzie realizować coraz więcej projektów związanych z paliwami kopalnymi. Strategia ta zakłada, że do 2030 r. spółka przeznaczy 320 mld zł na inwestycje, z czego na wydobycie i obrót gazem 70 mld zł, na rafinerię 60 mld zł, na petrochemię 40 mld zł a na energetykę konwencjonalną i sieci 70 mld zł. W 2030 r. spółka planuje rocznie przerabiać 42 mln t. ropy, wydobywać 12 mld m3 gazu i importować 15 mld m3, w tym LNG, oraz mieć ok. 4 GW mocy w dużych blokach gazowych CCGT.

Inwestycje Orlenu w ropę i gaz napędzają katastrofę klimatyczną i zasilają portfele dyktatorów

Kierunki importu paliw to nie tylko USA i Norwegia ale Katar i Arabia Saudyjska, a wydobycie i poszukiwanie Orlen prowadzi m. in. w Libii, Pakistanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i prowincji Alberta w Kanadzie – jednym z najbardziej zdewastowanych przez sektor paliw kopalnych miejsc na świecie.

– „Projekty Orlenu uzależniają Polskę od importu paliw kopalnych, skazują nas na pogłębiające się kryzysy: klimatyczny i ekonomiczny, sabotują transformację i finansują autorytarne reżimy. Chcemy oddolnej, zielonej transformacji, a nie koncernu, który dla zysku kilku własnych menedżerów niszczy świat. Z miejsca, w którym odbywa się walne zgromadzenie akcjonariuszy, przekazujemy polskim i zagranicznym obserwatorom tego wydarzenia, że całkowicie potępiamy aktualną politykę firmy, która zakłada rekordowe inwestycje w paliwa kopalne i apelujemy o zakończenie cyrku, jaki spółka robi z transformacji” – mówi Dominika Lasota, aktywistka klimatyczna z Inicjatywy Wschód.

Strategia neutralności klimatycznej Orlenu to kpina

Protestujący zwracają uwagę, że nie ma ani jednego scenariusza utrzymania 1,5 st. C, który pozwala na poszukiwanie i uruchomienie nowych złóż paliw. Tymczasem Orlen w ciągu najbliższych 7 lat chce przeznaczyć ok. 58 mld zł na poszukiwanie i wydobycie. Budowa bloków gazowych planowanych na około 30 lat eksploatacji nie jest kompatybilna z celem osiągnięcia neutralności klimatycznej w UE do 2050 r. Już w chwili uruchomienia te elektrownie będą produkować prąd drożej, niż energetyka słoneczna i wiatrowa.

– „Gaz nie pełni roli przejściowej, chyba, że przejścia do katastrofy klimatycznej. Orlen zakłada spalanie gazu przez dekady, ignoruje emisje metanu w swoich łańcuchach dostaw i nie jest w stanie zapewnić wystarczającej przejrzystości w zakresie poziomu i środków redukcji emisji. Apelujemy o anulowanie nowych projektów gazowych na rzecz polskiego sektora OZE” – ostrzega Diana Maciąga, kampanierka klimatyczna ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Zadali pytania podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy

Uczestnicy protestu przypomnieli, że Orlen ignoruje naukę i sabotuje zieloną transformację. Zatrzymanie globalnego wzrostu temperatury na krytycznym poziomie 1,5 st. C wymaga, by kraje OECD – w tym Polska – odeszły od spalania paliw kopalnych w elektroenergetyce do roku 2035.

– „Pytaliśmy dziś szczegóły strategii dekarbonizacji Spółka odpowiedziała na nie tylko częściowo, większość to stek manipulacji. Żadna z inwestycji w paliwa kopalne Orlenu nie jest zgodna z taksonomią i sami to stwierdzili w swoich dokumentach. Biorąc pod uwagę rozmach gazowych inwestycji Orlenu oraz fakt, że wykorzystanie gazu pociąga za sobą emisje metanu i CO2 strategie Orlenu można określić tylko jednym słowem: CYRK. Wymaga także podkreślenia, że Orlen nie tnie emisji tylko wskaźnik emisyjności na jednostkę energii a to czysty greenwashing” – mówi Paweł Skiba z Inicjatywy Wschód.

Biznesmeni Orlenu wykorzystują trudne, kryzysowe czasy do osiągania gigantycznych zysków

Wytykają także spółce niesprawiedliwe czerpanie ogromnych zysków. Zysk netto za cały 2022 r. wyniósł rekordowe 33,6 mld zł Jednocześnie Orlen odmawia płacenia podatku od nadzwyczajnych zysków już wprowadzonego w Czechach i rozważanego w Polsce twierdząc, że żadnych nadzwyczajnych zysków nie ma.

– „Ostatnie miesiące pokazały, w jak trudnych kryzysach tkwimy. Każdego z nas stresują rosnące ceny, relacje dotyczące wojny a także pożarów i powodzi wynikających ze zmiany klimatu. W tak niestabilnych czasach spółki skarbu państwa powinny stać na straży naszego bezpieczeństwa. Nic bardziej mylnego zamiast zielonej transformacji i bezpieczeństwa energetycznego, dostajemy od Orlenu jedynie ohydny greenwashing, wysokie rachunki za paliwo czy gaz, oraz kolejne paliwowe projekty, które spalają nam przyszłość. To istny cyrk” – podsumowuje Dominika Lasota.

W proteście wzięli też udział lokalni mieszkańcy

Rozwój infrastruktury paliw kopalnych, który przyczynia się do zmian klimatu zawsze wiąże się też z niszczeniem środowiska i negatywnym wpływem na lokalnych mieszkańców.

– „W trakcie rozbudowy swoich instalacji Orlen wyciął nam już w Płocku kilkaset drzew, w tym cennego starodrzewia. Teraz przymierza się do kolejnej wycinki w Jarze Brzeźnicy –​​​​​​​ to jest nasz skarb, z którego Orlen chce nas ograbić. Drzewa idą pod topór tylko po to, by Orlen mógł przewieźć swoje brudne rury a menadżerowie zarabiać miliony” – mówi Radosław Łabarzewski, mieszkaniec Płocka z grupy Płock dla Drzew.


Źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot