Kopalnia Turów miała przesądzić o jego losie. Sąd właśnie dał Opolnu drugą szansę

Kopalnia Turów miała przesądzić o jego losie. Sąd właśnie dał Opolnu drugą szansę
Jeden z zbytkowych domów przysłupowych w miejscowości Opolno-Zdrój, fot. Greenpeace Polska

20 maja 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) rozpoznał serię spraw dotyczących ochrony zabytków w Opolnie-Zdroju i wydał 9 rozstrzygnięć korzystnych dla strony społecznej, którą reprezentowało Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA.

W pierwszej z kluczowych spraw – dotyczącej budynku przy ul. Kasztanowej 22 – NSA utrzymał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzje organów konserwatorskich oraz ministra kultury. Sąd wskazał, że organy nie wyjaśniły rzeczywistych powodów zmiany stanowiska ochrony tego obiektu, ograniczając się do uzasadnień pozornych. Pierwotnie bowiem wojewódzki konserwator stwierdził, że dawny pensjonat jest wartościowym zabytkiem wymagającym ochrony w formie wpisu do rejestru zabytków. Sprawa wraca do organu I instancji. Jednocześnie – na mocy ustawy o ochronie zabytków – obiekt objęty postępowaniem korzysta z tymczasowej ochrony prawnej, co oznacza zakaz prowadzenia prac mogących naruszyć jego substancję lub wygląd do czasu zakończenia postępowania.

W pozostałych ośmiu sprawach NSA utrzymał stanowisko sądów niższej instancji, wskazując, że organy błędnie odmawiały wszczęcia postępowań o wpis do rejestru zabytków.

Sąd jednoznacznie podkreślił, że:

  • ocena wartości zabytku należy do postępowania merytorycznego,
  • na etapie wszczęcia postępowania bada się wyłącznie przesłankę interesu społecznego,
  • organy nie mogą zastępować postępowania dowodowego własną oceną „braku wartości”.

Wszystkie sprawy wracają do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu. Jednocześnie NSA wskazał, że przy ponownej ocenie interesu społecznego należy uwzględnić m.in. ryzyko nieodwracalnej utraty dziedzictwa w związku z presją inwestycji przemysłowych – co strony interpretują jako istotne otwarcie sporu, choć szczegółowe uzasadnienia dopiero zostaną opublikowane.

fot. Greenpeace Polska / mat. pras.

– Wyroki NSA stanowią jednoznaczne przypomnienie, że interes społeczny związany z ochroną dziedzictwa wymaga rzeczywistego działania organów, a nie formalnego zamykania spraw bez ich merytorycznego rozpoznania. Mam nadzieję, że ponowne postępowania doprowadzą do skutecznej ochrony najcenniejszych zabytków Opolna-Zdroju, zanim zostaną one bezpowrotnie utracone – mówi Bartosz Rogala, radca prawny, pełnomocnik Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Postępowania dotyczące Opolna-Zdroju trwają od 2021 r. i obejmują kilkanaście wniosków o wpis do rejestru zabytków. Organizacje pozarządowe od początku wskazują, że brak ochrony konserwatorskiej prowadzi do degradacji unikalnego układu dawnego uzdrowiska, położonego na terenie potencjalnego oddziaływania odkrywki w Turowie prowadzonej przez Polską Grupę Energetyczną (PGE). Eksperci podkreślają, że obecne rozstrzygnięcia NSA potwierdzają ich argumenty o systemowej bezczynności organów ochrony zabytków i konieczności realnego wdrożenia ochrony Opolna-Zdroju.

fot. Greenpeace Polska / mat. pras.

– Opolno-Zdrój od dawna niszczeje i nie wspomina się o nim w kolejnych strategiach czy planach sprawiedliwej transformacji regionu Turowa. Na oczach mieszkańców podupadają budynki, wycinane są drzewa, zamknięty został sklep, nie wiadomo też, co ze szkołą. Tymczasem Opolno wraz z innymi miejscami, gdzie zachowała się architektura domów przysłupowych czy uzdrowiskowych ma potencjał dla przyszłości, ponieważ jego urok pozwala zapomnieć o tym, że dosłownie parę metrów obok rozciąga się kopalnia odkrywkowa. Ta sama kopalnia przez lata była uzasadnieniem dla niszczenia, ale obecnie nie wiadomo nawet do kiedy będzie pracować i czy Opolno rzeczywiście zostanie zniszczone. Dlatego należy chronić, i to w imię interesu społecznego to, co jeszcze tam zostało. Opolno nie może podzielić losów pięknych Wigańcic, które zniszczono zupełnie bezsensownie – komentuje dr Hanna Schudy ze Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Do sprawy odniósł się dr hab. Romuald M. Łuczyński, prof. Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu, jeden z naukowców, który przygotował ekspertyzy potwierdzające wartość zabytków dawnego kurortu w Opolnie:

– Zachowane w Opolnie-Zdroju obiekty dawnej architektury uzdrowiskowej przedstawiają na tyle istotną i ciekawą lokalną wartość historyczną, że może ona stać się produktem turystycznym. Wystarczająco dużo obiektów architektury zniszczono już w tej okolicy po drugiej wojnie światowej, aby bezczynnie przyglądać się znikaniu kolejnych obiektów, i to w majestacie prawa. Nie wolno nam dopuścić do uszczuplenia historycznych zasobów architektonicznych. Powinniśmy więc robić wszystko, aby zachować to, co ciągle jeszcze tworzy charakterystyczny krajobraz kulturowy, ale ciągle zagrożone jest przez działalność kopalni węgla brunatnego. Ale nie tylko, bo także przez bezczynność konserwatorów zabytków… – podkreśla naukowiec.

fot. Greenpeace Polska / mat. pras.

– Warto również podkreślić, że miejscowa ludność docenia zachowane ślady przeszłości, niezależnie od jej proweniencji i pragnie chronić to, czego dotychczas nie udało się zniszczyć. To ważne także dla zachowania i pogłębiania tożsamości regionalnej, o którą przecież nie było na tym terenie łatwo w powojennym okresie. Uchronienie Opolna przez zniszczeniem, na pewno wpłynie na ugruntowanie tej tożsamości. Zachowajmy więc co jeszcze można, bo w przeciwnym razie za kilkadziesiąt lat nie będzie nie tylko kopalni, ale też śladu po dawnym uzdrowisku – podsumowuje prof. Łuczyński.


Źródło: EKO-UNIA