Czarne płuca pod urzędem. Smog na Dolnym Śląsku wciąż zabija, mimo zakazu kopciuchów

Czarne płuca pod urzędem. Smog na Dolnym Śląsku wciąż zabija, mimo zakazu kopciuchów
fot. Biuro Prasowe UMWD

W likwidacji toksycznych piecy kopciuchów jesteśmy w regionie na półmetku. Dla ich usunięcia kluczowe, oprócz akcji informacyjno-edukacyjnych, jest wsparcie finansowe dla mieszkańców połączone z kontrolami.

Zobacz czym oddychasz – hasło kampanii Polskiego Alarmu Smogowego jest wyjątkowo aktualne w tym sezonie grzewczym. Od początku stycznia zapanowała prawdziwa zima, a z nią powróciły warunki smogowe jakich mieszkańcy setek miast i wsi nie widzieli od kilku lat. Głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w sezonie smogowym są domowe pozaklasowe kotły i piece – zwane potocznie kopciuchami. Na Dolnym Śląsku zgodnie z uchwałami antysmogowymi są one nielegalne od 1 lipca 2024, a ich użytkowanie grozi grzywną nawet do 5000 zł. Usuwanie piecy kopciuchów trwa, sporo jest jednak do zrobienia – szczególnie w budynkach wielorodzinnych w mniejszych miejscowościach – zauważają organizatorzy akcji.

Mobilne płuca – antysmogowa instalacja Polskiego Alarmy Smogowego, która odwiedziła na Dolnym Śląsku w tym sezonie grzewczym Cieplice-Śląskie Zdrój, Twardogórę, Brzeg Dolny i wieś Pęgów w gminie Oborniki Śląskie po pierwszych tygodniach pokryła się grubą warstwą zanieczyszczeń, utrzymujących się w powietrzu. Model ludzkich płuc najsilniej zaczernił się w Twardogórze i w Pęgowie – co dowodzi, że problem smogu nie jest tylko problemem południa regionu i dużych miejscowości.

Wyjątkowo wysokie stężenia pyłów zawieszonych, jakie pojawiły się w Polsce w styczniu 2026 pokazały, że daleko jesteśmy od rozwiązania problemu smogowych zim w Polsce. Ponad sto tysięcy „kopciuchów” dymi przez cały sezon grzewczy na Dolnym Śląsku. Wystarczą niekorzystne warunki pogodowe, aby stężenia pyłów zawieszonych wróciły do wartości niewidzianych od wielu lat. Mobilne płuca to nie tylko akcja edukacyjna – to sygnał alarmowy i apel o skuteczne działania – w tym o skuteczne kontrole przestrzegania prawa. Jakość powietrza w regionie stopniowo się poprawia, ale do osiągnięcia bezpiecznych dla zdrowia poziomów zanieczyszczeń, jeszcze dużo brakuje.

– Oddech to życie. Trwający prawie trzy tygodnie atak smogu na południu kraju – też na Dolnym Śląsku – nie pozostał bez skutków dla naszego zdrowia. Dla wielu mieszkańców naszego regionu mógł on oznaczać „ostatnie tchnienie”. Dane wskazują, że w dalszym ciągu z powodu smogu w Polsce przedwcześnie umiera co roku 40 tysięcy osób – ocenia sytuację Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.

fot. Biuro Prasowe UMWD

– Przepisem na polski smog jest palenie byle czym, w byle jakich piecach, w niedocieplonych domach. Dlatego tak ważne jest usunięcie piecy kopciuchów – a temu służą: edukacja, prawo – w tym kontrole i wsparcie finansowe, szczególnie osób uboższych – dodaje Smolnicki.

– Od dawna wiemy jak pozbyć się problemu kopciuchów. Audyt, solidna termomodernizacja, która likwiduje problem na lata, a także elektryfikacja ogrzewania. Pompa ciepła w połączeniu z instalacją fotowoltaiczną to dziś jedno z najbardziej ekologicznych i najtańszych w utrzymaniu źródeł ciepła – wymienia Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Ekolog zwraca też uwagę na inne źródła emisji, które przyczyniają się do powstawania smogu.

– Mimo upływu 10 lat wciąż jesteśmy w tym samym punkcie, szczególnie uwzględniając zanieczyszenia wynikające z ruchu pojazdów. O ile zmniejszamy liczbę kopciuchów, to przybywa coraz więcej samochodów i więcej dodatkowych emisji – podkreśla Gawlik.

fot. Biuro Prasowe UMWD

Jednym z celów kampanii jest jak co roku edukacja, dlatego głos nauki jest wyjątkowo istotny w dyskusji o smogu. To szczególnie ważne w czasach szerzącej się dezinformacji. Dlatego w tym roku do kampanii przyłączyły się organizacje naukowe i lekarze. W roli Ambasadorów i Ambasadorek kampanię wspierają między innymi: dr n. med. Katarzyna Musioł – specjalistka chorób dziecięcych, onkolog i hematolog dziecięcy, dr n. med. Piotr Dąbrowiecki – specjalista chorób wewnętrznych, alergolog, dr hab. n. med. Michał Krzyżanowski – epidemiolog środowiskowy, prof. dr hab. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, alergolog, otorynolaryngolog. Na liście ambasadorów znalazły się również organizacje: Polskie Towarzystwo Alergologiczne i Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP oraz Europejskie Centrum Czystego Powietrza.

W briefingu pod urzędem marszałkowskim uczestniczyli Michał Rado, wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego, Monika Włodarczyk, radna województwa dolnośląskiego, Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego, Radosław Gawlik ze Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA, Karol Bilski z Alarmu Smogowego Oborniki Śląskie, dr Maciej Zathey, dyrektor Instytutu Rozwoju Terytorialnego oraz Hubert Ozima zastępca burmistrza gminy Oborniki Śląskie.

Akcja realizowana w regionie przez Dolnośląski Alarm Smogowy prowadzona jest w ramach kampanii infomacyjno-edukacyjnej „Czyste Zasady” realizowanej przez Instytut Rozwoju Terytorialnego w imieniu Samorządu Województwa Dolnośląskiego. Oprócz Jeleniej Góry płuca odwiedzą też w naszym regionie Twardogórę, Brzeg Dolny i Oborniki Śląskie. W sumie w tym sezonie grzewczym „mobilne płuca” w ramach wielu akcji realizowanych przez Polski Alarm Smogowy trafią aż do trzynastu województw i 28 miejscowości. W każdej z nich będą mierzyć jakość powietrza i pokazywać czym oddychają mieszkańcy.


Źródło: Dolnośląski Alarm Smogowy / EKO-UNIA