Smog dusi nie tylko miasta. Antysmogowe płuca po raz pierwszy stanęły na dolnośląskiej wsi

Smog dusi nie tylko miasta. Antysmogowe płuca po raz pierwszy stanęły na dolnośląskiej wsi
fot. Dawid Bernadek, Gmina Oborniki Śląskie

Pomiary zorganizował powstały rok temu Alarm Smogowy Oborniki Śląskie we współpracy z Dolnośląskim Alarmem Smogowym. Inauguracja akcji odbyła się przed szkołą podstawową w Pęgowie. Organizatorzy zaprosili nie tylko przedstawicieli samorządu gminnego, lecz także Policję oraz Straż Pożarną. Jak podkreślają aktywiści, walka ze smogiem wymaga szerokiej współpracy administracji publicznej, służb mundurowych oraz lokalnych liderów.

Antysmogowe płuca odwiedziły w tym sezonie grzewczym na Dolnym Śląsku już Cieplice Śląskie-Zdrój, Twardogórę i Brzeg Dolny. Instalacja imitująca ludzkie płuca pojawiła się w Pęgowie rano 8 stycznia 2026 roku i pozostanie tam przez najbliższe trzy tygodnie.

Urządzenie filtruje powietrze w sposób ciągły. Początkowo białe płuca z czasem zmieniają kolor na coraz ciemniejszy – stopień ich zaczernienia jest wizualnym świadectwem skali zanieczyszczenia. Równolegle prowadzony jest pomiar jakości powietrza za pomocą czujnika, a wyniki prezentowane są zarówno na ekranie świetlnym przy instalacji, jak i w Internecie.

Jak podkreśla Joanna Bilska z Alarmu Smogowego Oborniki Śląskie, lokalizacja akcji została wybrana celowo. – Problem smogu na obszarach wiejskich bywa większy niż w miastach. Pojawiliśmy się przed szkołą, by zwrócić uwagę, że zanieczyszczone powietrze szkodzi przede wszystkim osobom najsłabszym, takim jak dzieci – mówi Bilska.

fot. Dawid Bernadek, Gmina Oborniki Śląskie

Lokalizację zaproponował zastępca burmistrza Obornik Śląskich Hubert Ozimina. Organizatorzy nie ukrywają, że zależało im na silnym przekazie społecznym i dotarciu do mieszkańców, którzy często nie kojarzą smogu z terenami wiejskimi.

Według oficjalnych danych z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków w gminie Oborniki Śląskie funkcjonuje nadal ponad 1800 tzw. kopciuchów. Tymczasem na Dolnym Śląsku są one nielegalne od 1 lipca 2024 roku. Przy obecnym tempie wymiany nielegalnych urządzeń grzewczych proces ten może potrwać w gminie ponad 20 lat.

– Aby przyspieszyć zmiany, kluczowe są pieniądze oraz działania kontrolne – podkreślają organizatorzy. Podczas inauguracji zastępca burmistrza Obornik Śląskich zadeklarował w imieniu gminy dodatkowe środki finansowe na wymianę pieców i podkreślił wagę problemu dla zdrowia mieszkańców.

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika jednak, że same zachęty finansowe nie wystarczą. Pomimo obowiązywania na Dolnym Śląsku uchwał antysmogowych od 2017 roku, tempo wymiany kopciuchów pozostaje zbyt wolne.

– Tylko w co czwartej gminie na Dolnym Śląsku funkcjonują straże miejskie lub gminne, które mogą nakładać grzywny. W pozostałych gminach nadzieja leży w Policji – zauważa Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.

Dlatego właśnie na akcję w Pęgowie zaproszono służby mundurowe. Przedstawicielka Komendy Policji w Obornikach Śląskich Barbara Springer zadeklarowała współpracę i kontrole zgodnie z hasłem „chronimy i pomagamy”.

Z kolei przedstawiciel Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Trzebnicy Dariusz Zajączkowski przypomniał, że niemal połowa pożarów budynków mieszkalnych w Polsce wynika z samozapłonu sadzy w kominach. Regularne kontrole i czyszczenie przewodów kominowych są więc kluczowe dla bezpieczeństwa mieszkańców. Jak dodają aktywiści, przy nowoczesnych i ekologicznych metodach ogrzewania ryzyko to znacząco maleje lub znika całkowicie.

Skala problemu jest ogromna – zanieczyszczenie powietrza odpowiada w Polsce za ponad 40 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie. To jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych, z jakimi mierzy się kraj.

fot. Dawid Bernadek, Gmina Oborniki Śląskie

Organizatorzy podkreślają, że bez wzrostu świadomości społecznej walka ze smogiem się nie powiedzie. Temu właśnie służą takie akcje jak ta w Pęgowie. Po zakończeniu pomiarów instalacja antysmogowych płuc pojawi się pod koniec stycznia we Wrocławiu, gdzie nastąpi podsumowanie piątej edycji akcji na Dolnym Śląsku.

Eksperci zajmujący się jakością powietrza podkreślają, że problem smogu często bywa bagatelizowany, ponieważ jego skutki nie są widoczne natychmiast. Zanieczyszczenia wdychane każdego dnia kumulują się jednak w organizmie, prowadząc do chorób układu oddechowego, krążenia oraz zwiększonego ryzyka nowotworów. Szczególnie narażone są dzieci, osoby starsze oraz przewlekle chore.

– Smog to nie jest abstrakcyjny problem ani temat na zimowe newsy. To coś, czym oddychamy codziennie – również na wsiach i w mniejszych miejscowościach – podkreślają działacze alarmów smogowych. Jak dodają, widok czerniejących płuc działa na wyobraźnię mieszkańców skuteczniej niż nawet najbardziej alarmujące statystyki. Dlatego tego typu akcje mają nie tylko wymiar informacyjny, lecz także edukacyjny i mobilizujący do realnych działań.


Źródło: Dolnośląski Alarm Smogowy